NEW ALBUM

Karl Amadeus Hartmann
– CD Accord 2018 r.

„Silny, skoncentrowany Hartmann w wykonaniu Airis Quartet „
Jed Distler, Classics Today 

“(…) dzięki maksymalnej jednolitości elementów technicznych kwartet osiąga unikalny balans i perfekcyjną ekspresję (…) powodem do zachwytu jest także skupienie zespołu na właściwej treści reprodukowanych dzieł i prezentacja ich w najlepszy sposób.”

Milan Bátor, Český rozhlas Vltava

„W swoim debiutanckim albumie Airis Quartet  emanuje opanowanym brzmieniem i pewnością siebie,  oddając  dramaturgię kwartetów (Hartmanna) z ogniem i precyzją (…) Kwartety Hartmanna nie są zupełną nowinką w dyskografii, ale kwartet Airis okazał  się przekonującym wykonawcą, bardziej ekstrawertycznym niż Zehetmair Quartet i brzmieniowo bogatszym niż Pellegrini Quartet. (…)  Airis Quartet  silnie przyczynił się do promocji ważnego dziedzictwa Hartmanna w dyskografii muzyki kameralnej.” 

Jonathan Woolf, MusicWeb International 


Kup teraz: Empik Naxos


Płyta „Hartmann” stanowi pierwszą polską rejestrację fonograficzną kwartetów smyczkowych Karla Amadeusa Hartmanna. Powstała dzięki  Stypendium „Młoda Polska” przyznanym Airis String Quartet przez Narodowe Centrum Kultury. 

Karl Amadeus Hartmann to z całą pewnością jedna z najciekawszych, a zarazem najmniej rozpoznawalnych postaci w plejadzie kompozytorów XX wieku. II wojna światowa zmusiła młodego, wówczas dwudziestoośmioletniego Hartmanna do podjęcia trudnej życiowej decyzji – stojąc bowiem u progu obiecującej kariery artystycznej, odmówił wszelkiej współpracy z nazistami, godząc się tym samym na zniknięcie z oficjalnego życia muzycznego III Rzeszy. Pozostał jednak w kraju, świadomie wybierając drogę „wewnętrznej emigracji”. Postawa ta była bardzo rzadkim zjawiskiem wśród artystów. Ci, którzy wyrażali sprzeciw wobec okrutnej polityki nazizmu, zazwyczaj podejmowali decyzję o opuszczeniu kraju, by móc swobodnie tworzyć. Pozostanie w samym centrum szalejącego hitleryzmu, z widmem artystycznego wyroku śmierci, musiało być podyktowane niezwykłą siłą charakteru i sumienia. Nie był to jednak bierny akt rezygnacji. W zaciszu domu swoich teściów w Kempfenhausen pod Monachium, otoczony posiadłościami nazistów, w tajemnicy przed sąsiadami, Hartmann komponował muzykę kipiącą od emocji, będącą zwierciadłem stanu jego duszy i świadectwem jego człowieczeństwa. 


Życiorys kompozytora 

Urodzony 2 sierpnia 1905 roku w Monachium, dorastał w rodzinie o tradycjach malarskich, pedagogicznych i rzemieślniczych, kultywowanych przez jego dziadka, ojca i trzech starszych braci. Matka Gertruda, rozmiłowana w literaturze, sztukach teatralnych i operze, organizowała w domu amatorskie przedstawienia z udziałem przyjaciół. Dzieciństwo w rodzinie o szerokim spektrum artystycznych zainteresowań rozwijało wrażliwość, wyobraźnię i interdyscyplinarność Hartmanna, który od wczesnych lat wykazywał także wielki talent muzyczny. Studiował w monachijskiej Staatliche Akademie der Tonkunst grę na puzonie, następnie kompozycję w klasie Josepha Haasa (ucznia Maxa Regera). 

Niebagatelną rolę w rozwoju twórczym Hartmanna odegrał niemiecki dyrygent Hermann Scherchen, honorowy członek Międzynarodowego Towarzystwa Muzyki Współczesnej (ISCM), założyciel czasopisma muzycznego „Melos” i niestrudzony propagator muzyki współczesnej. Bardzo szybko stał się on mentorem i przyjacielem młodego kompozytora, inspirował i wspierał go w artystycznych przedsięwzięciach oraz promował jego dzieła na rozmaitych festiwalach, m.in. w Strasburgu, Pradze czy Winterthur. W latach 1942–43 Hartmann kształcił się także pod okiem jednego z dodekafonistów wiedeńskich, Antona Weberna.

Wraz z powołaniem Hitlera na kanclerza III Rzeszy w 1933 roku stało się jasne, że czas wolności sztuki definitywnie się zakończył. Odtąd każde działanie artystyczne poddawane było kontroli i inwigilacji władzy przez powołaną w tym celu instytucję Reichsmusikkammer, na której czele stanął Richard Strauss. W pierwszych latach panowania Hitlera Hartmann niemal całkowicie zaprzestał komponowania. Z wielu powodów rodzinnych, prywatnych, a także ekonomicznych nie mógł i nie chciał wyjechać z kraju. Później wszelkie swoje wysiłki skupiał na komponowaniu muzyki hołdującej ideom humanizmu, wyrażającej sprzeciw wobec dyskryminacji i zniewoleniu. Jak sam pisał: „Wtedy zrozumiałem, że konieczne jest zajęcie stanowiska (…), akt sprzeciwu pokazujący, że wolność zwycięża nawet w czasie ucisku”. Nie mogąc publikować w Rzeszy, wysyłał swoje kompozycje za granicę, szukając możliwości ich wykonania. Gdy jego dzieła odniosły pierwsze znaczące sukcesy poza krajem zainteresowanie w prasie zachodniej odbiło się szerokim echem w III Rzeszy, co natychmiast przysporzyło Hartmannowi problemów i spowodowało kontrole ze strony Reichsmusikkammer. Nakazano mu meldować się przed każdą podróżą i składać raport z jej szczegółów. Wielokrotnie ponaglano go do złożenia stosownych dokumentów poświadczających aryjskie pochodzenie jego i żony Elisabeth (poślubionej w 1934 roku), czego konsekwentnie nie robił z powodów moralnych i ideowych. Co więcej, aktywnie działał na rzecz pomocy Żydom i różnym grupom ruchu oporu. Był także wsparciem finansowym i mentalnym dla brata Richarda, zaangażowanego politycznie socjalisty, który uciekając przed gestapo, znalazł azyl w obozie pracy w Szwajcarii. Nie mogąc wydać swoich dzieł, Hartmann postanowił ukryć rękopisy w górach – zakopał je w cynkowej skrzyni kilka metrów pod ziemią, dzięki czemu zostały uchronione przed zniszczeniem.

Po wojnie Hartmann był w Niemczech jedną z bardzo niewielu osób o krystalicznym życiorysie. Jego antyfaszystowskie działania w czasie wojny oraz kompetencje artystyczne i organizacyjne sprawiły, iż został powołany na stanowisko dramaturga Opery Bawarskiej. Od razu podjął aktywne działania na rzecz odbudowy życia kulturalnego powojennych Niemiec. W roku 1945 założył instytucję Musica Viva (funkcjonuje do dnia dzisiejszego), na której czele pozostał aż do śmierci w roku 1963. Głównym celem serii koncertów Musica Viva było zapoznanie publiczności z muzyką współczesną, zakazaną przez nazistowskie władze i uważaną za „zdegenerowaną”, oraz zapewnienie szansy zaistnienia młodym kompozytorom. Dzięki koncertom Musica Viva Hartmann stał się mentorem dla wielu zaangażowanych politycznie i represjonowanych młodych twórców, takich jak m.in. Luigi Dallapiccola, Luigi Nono i Hans Werner Henze. Koncertom Musica Viva towarzyszyły także wystawy plastyczne, w które zaangażowani byli m.in. Jean Cocteau, Le Corbusier czy Joan Miró. W programach koncertów Musica Viva dzieła samego Hartmanna pojawiały się sporadycznie. Kompozytor był bardzo krytyczny wobec swojej twórczości i miał w sobie wiele pokory. Motorem jego działań nigdy nie była potrzeba autopromocji, dlatego nie wykorzystywał pozycji dyrektora instytucji koncertowej do zaspokajania własnych ambicji. W całym swoim życiu Hartmann nigdy nie pozwolił się ograniczyć i uwikłać w jakąkolwiek ideologię czy system polityczny. Konsekwentnie podążał za swoimi wewnętrznymi potrzebami twórczymi, na które nie miały wpływu aspekty praktyczne, sukces czy kariera. Jego poglądy zawsze skupiały się wokół humanizmu, wolności, umiłowania sztuki i praw człowieka. 


Twórczość Hartmanna 

Twórczość Hartmanna bardzo trudno przypisać do jakiejkolwiek konkretnej szkoły kompozytorskiej. Mimo iż nie był rewolucjonistą w zakresie notacji czy środków wykonawczych, potrafił w twórczy sposób podporządkować wszelkie zdobycze nowoczesnego języka muzycznego nowatorskim ujęciom formalnym. Jego muzyka fascynuje skalą ekspresji, intensywnością wyrazu dramatycznego i przykuwającą uwagę narracją muzyczną. Hartmann pisał z niezwykłym rozmachem, tworząc plastyczne frazy o szerokim ambitusie, jednocześnie potrafił też mistrzowsko żonglować krótkimi motywami, poddając je kunsztownym przetworzeniom wariacyjnym i kontrapunktycznym. Pod względem harmonicznym muzyka Hartmanna jest tonalna, aczkolwiek silnie schromatyzowana, co odbiera słuchaczowi bezpieczne poczucie zakotwiczenia w konkretnej tonacji. Kompozytor nie stronił od brzmień mocno dysonujących, momentami zbliżonych do klasterów. Piękno dźwiękowe w ujęciu czysto estetycznym nie było jego priorytetem. Tworzył muzykę w służbie prawdy, bezkompromisową i autentyczną.


„Wewnętrzna emigracja”

 Ramy okresu „wewnętrznej emigracji” Hartmanna w sposób niemal symboliczny wyznaczają dwa kwartety smyczkowe. Kwartet nr 1 powstał w roku 1933 tuż po powołaniu Hitlera na kanclerza III Rzeszy, natomiast Kwartet nr 2 został skomponowany chwilę po zakończeniu II wojny światowej, w 1945 roku. Twórczość tego okresu jest niezwykle aluzyjna i pełna treści ukrytych między wierszami. Język muzyczny kompozytora niczym enigmatyczna wiadomość wymaga odszyfrowania, aby zrozumieć ukryty przekaz. Hartmann wplata cytaty z melodii żydowskich, hymnu husyckiego, rosyjskiej pieśni rewolucyjnej czy z chińskich pieśni wyzwoleńczych. Elementy jazzowe w warstwie rytmicznej, nieregularności metryczne czy perkusyjne traktowanie instrumentów stanowią aluzję do wszelkich zakazanych przez reżim przejawów „zdegenerowania” w muzyce.

Śledząc dorobek kompozytorski Hartmanna, nie sposób nie zauważyć, iż chętnie eksperymentował z nietypowym doborem instrumentarium w swoich dziełach, poszukując różnorodnych możliwości kolorystycznych, ekspresyjnych czy odpowiedniej intensywności brzmienia (np. Kleines Konzert na kwartet smyczkowy i perkusję, Toccata variata na fortepian, instrumenty dęte i perkusję, Symphonie-Divertissement na fagot, puzon tenorowy, kontrabas i orkiestrę smyczkową, Kammerkonzert na klarnet, kwartet smyczkowy i orkiestrę kameralną, Koncert na altówkę i fortepian z towarzyszeniem instrumentów dętych i perkusji). W tym kontekście sięgnięcie w kluczowych momentach życia po formę klasycznego kwartetu – składu o jednolitym, stopliwym brzmieniu, intymnego w swej wymowie i kojarzonego z kanonem literatury światowej od stuleci zdaje się być nieprzypadkowe.


I Kwartet smyczkowy „Carillon” 

I Kwartet smyczkowy „Carillon”, dedykowany Hermannowi Scherchenowi, został wyróżniony pierwszą nagrodą w konkursie kompozytorskim w Genewie w 1935 roku. Po prezentacji w Londynie podczas ISCM Festival w 1938 roku anonimowy recenzent w „The Times” porównał utwór do późnych kwartetów Ludwiga van Beethovena, m.in. pod względem sposobu prowadzenia instrumentów jako czterech równorzędnych głosów. Istotnie, autonomiczne traktowanie głosów jest cechą dominującą w obu kwartetach. Pierwszą część I Kwartetu otwiera słynna melodia żydowska Eliyahu Hanavi, która stała się niejako motywem spajającym całą twórczość kompozytora, gdyż jest obecna w wielu jego późniejszych dziełach w różnej (niejednokrotnie zmodyfikowanej) formie. Kwartet zawiera wiele elementów inspirowanych muzyką ludową – to m.in. żywiołowość i pierwotna energia, prostota i kondensacja motywów powtarzanych w sposób motoryczny, charakterystyczne i łatwe do imitacji tematy, ostinatowe akompaniamenty w kwartowych i kwintowych współbrzmieniach, burdonowe nuty na pustej strunie towarzyszące melodii, taneczne przesunięcia akcentów i momentami perkusyjne traktowanie instrumentów. Kontrastująca część druga utrzymana jest w charakterze quasi religioso. Kompozytor wprowadza w niej chłodne brzmienia flażoletowe, płaszczyzny akordowe wywołujące wrażenie „bezczasu”. Po nich następuje wiolonczelowy recytatyw – wyraźnie inspirowany muzyką Bartóka – napisany w skrajnie wysokim rejestrze, imitującym śpiew z zaciśniętym gardłem (brzmi niczym głos doprowadzonego do ostateczności narodu w ucisku…). Część trzecia jest niezwykle żywa i energetyczna, a glissandowy dialog między altówką i wiolonczelą na tle szesnastkowego tremola w skrzypcach przywodzi na myśl odgłosy syren alarmujących o zbliżającym się bombardowaniu. Gęsta faktura i dynamika przebiegów rytmicznych imitowanych w kanonie we wszystkich głosach potęgują wrażenie chaosu, budząc skojarzenia z chaosem i paniką obecnych na ulicach miast w czasie wojny.


II Kwartet smyczkowy   

 II Kwartet smyczkowy kompozytor zadedykował swojej żonie Elisabeth. Utwór napisany tuż po zakończeniu wojny jest na wskroś przesiąknięty obrazami i wspomnieniami czasu terroru. To zdecydowanie dzieło dojrzalsze pod względem warsztatowym i wyrazowym. Kwartet rozpoczyna wiolonczela solo. Pobrzmiewają w niej echa melodii Eliyahu Hanavi, jednakże wymowa tego fragmentu jest znacznie bardziej udramatyczniona – można w niej dostrzec bolesne doświadczenia czasu wojny. Silnie schromatyzowane melodie tematów powodują brak poczucia „bezpieczeństwa”tonalnego i prowadzą słuchacza przez meandry nieprzewidywalnej narracji. Różnorodność, nieprzewidywalność i nagromadzenie różnych elementów w sposób bardzo wymowny odzwierciedla świat powojenny widziany oczami kompozytora – pełen niepewności, chaosu, nadziei nadszarpniętej bolesnymi doświadczeniami i tlącej się wątłym płomieniem. Motyw otwierający część finałową, oparty na dźwiękach FEGH, pochodzi od nazwy węgierskiego kwartetu Végh. Zespół ten po raz pierwszy wykonał II Kwartet w Mediolanie w 1949 roku i łączyła go z Hartmannem długoletnia współpraca. Czteronutowy motyw ma jeszcze jedno ukryte znaczenie – sylabicznie odnosi się do imienia adresatki dedykacji kwartetu: żony Elisabeth (każda nuta jest odpowiednikiem jednej sylaby: E- li-sa-beth!). W finałowej części fragmenty energetyczne, o wartkim przebiegu, chwilami ustępują miejsca fragmentom pełnym tęsknoty, samotności i pustki lub też swoistym „przestrzeniom brzmieniowym” z akordami utrzymanymi w charakterze appassionato, gdzie słychać echa muzyki Gustava Mahlera czy Richarda Straussa.


„Langsamer satz” Antona Weberna    

Na płycie obok kwartetów smyczkowych Karla Amadeusa Hartmanna znalazł się także drobny utwór Langsamer Satz Antona Weberna. W 1942 roku Hartmann pojechał kształcić się pod okiem Weberna do jego domku na wsi, gdzie wówczas przebywał. Hartmann darzył kompozytora niezwykłym uznaniem, podziwiał jego geniusz w konstruowaniu formalnym dzieł i w umiejętności kondensacji myśli muzycznej. Webern, za życia niedoceniany, po aneksji Austrii przez Niemcy był represjonowany i zakazano mu wszelkiej działalności publicznej pod zarzutem „barbarzyństwa kulturowego”, a gdy w roku 1945 uciekł przed działaniami wojennymi do Mittersill, zginął na werandzie swojego domu, omyłkowo zastrzelony przez amerykańskiego żołnierza. W latach powojennych Hartmann włączał dzieła Weberna do programów koncertowych Musica Viva. Langsamer Satz na kwartet smyczkowy powstał w 1905 roku, ale swojej premiery doczekał się dopiero w 1962 w Seattle. Webern skomponował go podczas wycieczki górskiej w Austrii, na którą wybrał się z miłością swojego życia, kuzynką Wilhelmine Mortl, późniejszą żoną. Ten niezwykle piękny, wyrafinowany dźwiękowo utwór pochodzi z okresu, zanim Webern został jednym z ojców dodekafonii i pisał jeszcze muzykę tonalną. Odzwierciedla stan ducha zakochanego, dwudziestojednoletniego młodego mężczyzny, jego porywy serca, euforię i melancholię. Langsamer Satz w swej subtelnej wymowie i delikatności stanowi przeciwwagę do kwartetów Hartmanna, przepełnionych wojennym strachem, cierpieniem i niepokojem. Jednakże nadzieja na wybawienie, tęsknota za beztroską wczesnej młodości i pragnienie szczęśliwego życia pobrzmiewające w muzyce Hartmanna znajdują swoją pełnię w Webernowskiej miniaturze.


autor tekstu Aleksandra Czajor